Skip to content

28 kwietnia 2012

Czy ceny gazu w USA są niskie?

Ceny gazu w USA

Co kilka dni podawane są kolejne, rekordowo niskie ceny gazu w Stanach Zjednoczonych. Warto wyjaśnić, że nie dotyczą one odbiorców końcowych. Ci w zaledwie ograniczonym stopniu korzystają z korzystnych notowań surowca.

Cena 1000 m sześc. surowca na amerykańskiej giełdzie gazowej Henry Hub wynosi obecnie 72 dol. Niewiele jeżeli porówna się to do 550 dol. płaconych przez Polskę za import gazu z Rosji. Ceny dla odbiorców końcowych w Stanach Zjednoczonych ustala jednak rynek a nie Prezes URE jak ma to miejsce w Polsce. W konsekwencji, za 1000 m sześc. gazu amerykańscy kuchenkowicze płacą ponad 3 razy więcej niż ta sama ilość paliwa warta jest na giełdzie. Nawet mimo tego, ich rachunki są niższe o  ponad 35% od polskich odpowiedników.

Ceny gazu w Rosji również ustalane są w formie taryf. Przez ostatnie lata Moskwie zarzucano nieuczciwe subsydiowanie własnego przemysłu i pod pretekstem braku wystarczających środków finansowych na inwestycje odtworzeniowe w sektorze wydobycia naciskano na „urealnienie” cen gazu na rosyjskim rynku. Dziś sytuacja uległa odwróceniu i średnia marcowa cena na Henry Hub była o 26 dol. niższa od ceny taryfowej w Rosji (średnio za 1000 m sześc. na wyjściu z systemu przesyłowego, wg. polskiej normy objętościowej).

Średnie ceny gazu ziemnego w Rosji i USA

Okazuje się, że w wypadku Polski i Rosji regulacja rynku chroni przed osiąganiem nadmiernych marż przez firmy przesyłowe i dystrybucyjne, co ma miejsce w Stanach Zjednoczonych. Z drugiej strony, polskie Prawo energetyczne oraz rozporządzenie Ministra Gospodarki ws. ustalania taryf z 6 lutego 2008 r. nie stanowią dla PGNiG wystarczającego bodźca do redukowania kosztów importu gazu. Taryfa musi bowiem pokryć uzasadnione koszty działalności.

Ceny a wydobycie gazu w USA, źródło: EIA

Spadek cen gazu w Stanach Zjednoczonych wywołał zagrożenie zmniejszenia wydobycia surowca. Wydawać by się mogło, że w pierwszej kolejności ograniczone zostaną najbardziej kosztowne wiercenia czyli te związane z produkcją gazu łupkowego. W rzeczywistości wyłączane były także studnie na odwiertach pionowych czyli produkujących surowiec ze złóż konwencjonalnych. Wydobycie gazu łupkowego, nawet mimo spadku cen i liczby otworów produkcyjnych, systematycznie rośnie. Wskazuje to na zwiększanie efektywności szczelinowania hydraulicznego: z jednego odwiertu firmy pozyskują więcej gazu, przez co jednostkowe koszty spadają. Otwartym pozostaje jednak pytanie, po jakim okresie spadek cen odbije się na wielkości wydobycia gazu także ze złóż niekonwencjonalnych?

Wydobycie gazu łupkowego w USA, źródło: EIA

Przeczytaj więcej w Gaz ziemny

Podziel się swoimi przemyśleniami. Skomentuj.

(wymagane)
(wymagane)

Subskrybuj komentarze