Skip to content

5 października 2011

Petrobiznes 2011

petrobiznes 2011

Tematem VI Ogólnopolskiego Kongresu Petrobiznes, który odbył się 3 października w Warszawie były strategie polskich koncernów na tle zmian zachodzących na rynku europejskim. Weglowodory.pl objęły wydarzenie patronatem medialnym.

Regulacje rynku gazu ziemnego oraz ich wpływ na kształtowanie się cen i konkurencji w przyszłości

Moderujący dyskusję Marek Kamiński przedstawił potencjalne modele przyszłej formuły cenowej oraz zagrożenia z nich wynikające. Zwrócił uwagę na możliwość zaistnienia arbitrażu w przypadku dysproporcji pomiędzy ceną gazu w Polsce, Niemczech i Czechach. W efekcie powstania nowych szlaków przesyłowych może ona doprowadzić do eksportu surowca z Polski.

Halina Borownik-Trymucha z Urzędu Regulacji Energetyki zapowiedziała przedstawienie w połowie października wytycznych uwolnienia rynku  dodając, iż obecna pozycja PGNiG może ulec jedynie osłabieniu.

Przedstawiciel koncernu, Sławomir Hinc porównał ubiegły rok w branży gazowej z rewolucyjnym rokiem 1989 dla całej polskiej gospodarki. Jako najważniejszy czynnik regulacyjny wskazał on taryfikację cen gazu ziemnego, bez uwolnienia których na rynku nie pojawi się konkurencja. Zdaniem wiceprezesa PGNiG infrastruktura przestała już być problemem w rozwoju rynku. Podkreślił on, że firma nie nadużywa swojej pozycji monopolistycznej, czego dowodem mogą być niższe cen gazu ziemnego sprzedawanego przez koncern od surowca oferowanego przez konkurencję. Wiceprezes ds. finansowych zapowiedział również ekspansję spółki na rynki zachodnie (w Niemczech i Holandii), gdzie firma zamierza w 2012 dokonać pierwszej transakcji sprzedaży gazu.

Adam Szurlej z Ministerstwa Gospodarki wskazał zmianę ustawy o zapasach jako milowy krok na drodze do liberalizacji. Przytoczył liczbę 10 podmiotów ubiegających się o zwolnienie z obowiązku utrzymywania zapasów jako potwierdzenie wysokiego zainteresowanie polskim rynkiem gazu. Przypomniał również zniesienie taryfikacji cen CNG, którego zużywa się w Polsce 11 mln m sześc. rocznie.

Przedstawiciel Ministerstwa Skarbu Państwa, Rafał Wardziński podkreślił konieczność dalszej rozbudowy infrastruktury przesyłowej jako elementu liberalizacji rynku. Wskazał, że 28 podmiotów  złożyło wnioski o dostęp do mocy przesyłowych w rozbudowywanym połączeniu w Lasowie. Zapowiedział również budowę interkonektora z Litwą w ciągu 5-7 lat. Jego zdaniem liberalizacja poprzez dywersyfikację dostaw, zwiększa bezpieczeństwo energetyczne. Może być ono budowane również w oparciu o gaz łupkowy, dzięki któremu w Polsce – zdaniem Rafała Wardzińskiego – może powstać hub gazowy.

Czy gaz może na stałe zagościć w polskiej energetyce?

Zdaniem Bogdana Pilcha, wiceprezesa GDF Suez Energia Polska popyt na gaz w energetyce będzie zależał od kształtowania się cen praw do emisji dwutlenku węgla oraz systemu wsparcia dla energii ze źródeł odnawialnych. Podkreślił on przewagę dużych koncernów, które są w stanie wpisać nierentowne inwestycje w elektrociepłownie opalane gazem w obszerne portfolio aktywów. Jego zdaniem, w następstwem zniesienia taryfikacji będzie wzrost cen, które w długim okresie ukształtują się według parytetu do cen gazu na rynku niemieckim.

Według Marcina Lewensteina z PGNiG nieprzewidywalność taryf jest głównym czynnikiem utrudniającym pozyskanie finansowania przez firmy chcące inwestować w elektrociepłownie gazowe. Jego zdaniem, przewaga polskiego koncernu polega na posiadanych już kontraktach na import gazu. Przypomniał on, że na przełomie IV kwartału 2011 i I kwartału 2012 spółka rozpocznie wydobycie surowca z Szelfu Norweskiego, który następnie zostanie sprzedany na rynku niemieckim.

Dywersyfikacja zasobów – mity czy realna szansa realizacji?

Głównym wątkiem trzeciego panelu była zmiana popytu na benzynę i olej napędowy, wynikająca z tego strategia dwóch polskich koncernów naftowych oraz rozbudowa szlaków przesyłu produktów paliwowych.  Zbigniew Paszkowski z Lotosu przedstawił założenia planu 10+. Jednym z celów inwestycji miało być przystosowanie rafinerii do przerobu nowych gatunków ropy naftowej. Za ważny element obecnej strategii wskazał inwestycję w złoża surowca.

Według Andrzeja Kozłowskiego z PKN Orlen, popyt na produkty lekkie utrzyma się do 2020 r. na stałym poziomie, co zaowocuje wzrostem konkurencji o rynki zbytu oraz presji importowej w Polsce. Ostatnią redukcję marży rafineryjnej umotywował chęcią stymulowania popytu na paliwa w kraju. Zapowiedział również wykonanie na przełomie października i listopada pierwszego odwiertu w poszukiwaniu gazu łupkowego na Lubelszczyźnie.

Zdaniem Jerzego Majchrzaka, jedynym skutecznym narzędziem do odwrócenia obecnej dynamiki popytu na benzyny i olej napędowy jest zmiana polityki podatkowej. Za kluczowy czynnik cenotwórczy wskazał infrastrukturę. Jej słaby rozwój ma wpływać na niższą konkurencyjność polskich koncernów w porównaniu do firm z Europy Zachodniej.

Marek Kossowski podkreślił znaczenie infrastruktury przesyłowej dla bezpieczeństwa energetycznego. Przypomniał również projektu budowy gdańskiego naftoportu, którego opłacalność od początku stała pod znakiem zapytania. Mimo to, inwestycja stanowi obecnie istotny zawór bezpieczeństwa, gwarantujący stabilność importu ropy naftowej do Polski. Nawiązał tym samym do ropociągu Odessa-Brody-Płock, który jego zdaniem, mimo iż nieopłacalny ekonomicznie, będzie korzystny z punktu bezpieczeństwa państwa.

Podziel się swoimi przemyśleniami. Skomentuj.

(wymagane)
(wymagane)

Subskrybuj komentarze