Skip to content

8 grudnia 2010

1

Sektor naftowy w Polsce

Sektor naftowy w polsce, źródło: WNP.pl

Bieżąca sytuacja branży naftowej w Polsce była przedmiotem pierwszej części konferencji Nafta/Chemia 2010 zorganizowanej przez miesięcznik gospodarczy Nowy Przemysł. Podczas debaty dyskutowano nad inwestycjami polskich koncernów paliwowych oraz perspektywami ich rozwoju.

Kryzys gospodarczy odcisnął się znacznym piętnem na firmach zajmujących się wydobyciem i przerobem ropy naftowej. W Europie spowodował spadek konsumpcji paliw pogarszając tym samym kondycję finansową wielu rafinerii. Odwrotna sytuacja miała miejsce w Polsce, gdzie mimo kryzysu mogliśmy obserwować wzrost zużycia paliw, a w szczególności oleju napędowego.

Konsekwencją kryzysu stało się zamykanie nierentownych rafinerii o niskiej zdolności przerobowej, zazwyczaj ze wskaźnikiem Nelsona 5-6. Polskie rafinerie oznaczają się natomiast stosunkowo wysokim (Lotos po ukończeniu wdrażania planu 10+ powinien osiągnąć wskaźnik Nelsona >10), zbliżonym do uruchamianych obecnie w Indiach nowych instalacji. Odmiennie sytuacja prezentuje się za naszą wschodnią granicą, gdzie ponad 50% produkcji rafineryjnej to olej opałowy o ujemnej obecnie marży, co doprowadzić może do zamknięcia obiektów.

Według Andrzeja Kozłowskiego – dyrektora wykonawczego ds. strategii i zarządzania projektami w PKN Orlen – obecna ciężka sytuacja w sektorze naftowym jest efektem skumulowania się w jednym czasie wielu czynników, poczynając od zmniejszenia popytu wywołanego kryzysem, przez ograniczenia środowiskowe nakładane przez Unię Europejską a skończywszy na błędnych decyzjach inwestycyjnych podejmowanych na górce rynku. Przypominając najlepsze dla branży lata 2003-2007 z dyferencjałemł 8-10 dolarów na baryłce porównał je z III kwartałem bieżącego roku i 5 dolarami na baryłce.

Zdaniem Marka Sokołowskiego – dyrektora ds. produkcji i rozwoju Grupy Lotos – złote lata dla branży rafineryjnej już minęły. Wysokie zyski przyciągnęły – według niego – uwagę polityków, co zaowocowało regulacjami związanymi z biopaliwami, od których nie ma już odwrotu.

Plany energetyczne Orlenu i Lotosu

Przedstawiciele dwóch polskich koncernów niemal jednogłośnie mówili o swoich planach rozwoju związanych z energetyką. Lotos zadeklarował  produkcję energii elektrycznej i cieplnej przy współpracy z Energą. Andrzej Kozłowski podkreślał, iż inwestycje w energetyce nie zmierzają do zmiany profilu działalności spółki, lecz do dywersyfikacji źródeł przychodów koncernu, dzięki czemu byłby on mniej zależny od sezonowości w branży rafineryjnej. Stwierdził także, że obecne zacofanie i niedoinwestowanie sektora energetycznego jest wielką szansą dla nowych graczy na rynku.

Plany inwestycji w energetyce sceptycznie ocenił Janusz Wiśniewski – wiceprezes Krajowej Izby Gospodarczej i były prezes PKN Orlen – według którego koncerny paliwowe bez dostępu do własnych złóż ropy naftowej powinny ograniczyć się do zaspakajania własnych potrzeb energetycznych.

Ropociąg Przyjaźń

Uwagę dyskutantów skupiła również przyszłość biegnącego przez Polskę ropociągu o przepustowości 52 mln ton ropy naftowej rocznie. Zdaniem Roberta Soszyńskiego – prezesa PERN – wyłączenie ropociągu z eksploatacji i przeniesienie przesyłanego nim rosyjskiego surowca do rurociągu BTS-2 a następnie portu w Primorsku jest mało prawdopodobne. Stwierdził on, iż nie widzi żadnych biznesowych korzyści dla Rosjan przemawiających za rezygnacją z tej najtańszej trasy eksportowej zasilającej w surowiec polskie oraz dwie niemieckie rafinerie. Wielokrotnie powtórzył, iż mimo istniejących scenariuszy awaryjnych nie przewiduje w najbliższym czasie wstrzymania dostaw ropociągiem Przyjaźń.

Innego zdania był Wojciech Konończuk – ekspert z Ośrodka Studiów Wschodnich – który stwierdził, że analiza realizowanych obecnie inwestycji jak i faktów historycznych jednoznacznie wskazuje na wysokie prawdopodobieństwo czarnego scenariusza, w którym ropa naftowa z Rosji przestanie być tranzytowana przez terytorium Polski, co z kolei przełoży się również na sytuację finansową PERNu oraz polskich rafinerii.

Tezę tę podzielają widocznie również niemieckie rafinerie, które jak przypomniał Janusz Wiśniewski do niedawna opłacały Naftoport w formule „stand by” na wypadek odcięcia dostaw ropociągiem Przyjaźń. O zabezpieczeniu na taką okoliczność mówił również Maciej Szozda z Lotosu posiadającego podpisaną umowę ze Statoilem na wypadek odcięcia dostaw, na podstawie której będzie mógł zaspokoić całość swojego zapotrzebowania na ropę.

Odessa-Brody-Płock

Zdaniem Roberta Soszyńskiego Polska jest w pełni bezpieczna jeżeli chodzi o stabilność dostaw ropy naftowej, lecz mimo tego podejmowane są kolejne działania zmierzające do zwiększenia bezpieczeństwa dostaw. Przykładem takiego projektu jest ropociąg Odessa – Brody –Płock, nad realizacją którego pracuje spółka Sarmatia, której PERN jest udziałowcem.

Siergiej Skrypka – dyrektor Sarmatii – podkreślał znaczenie projektu w przypadku odcięcia dostaw ropociągiem Przyjaźń i silnego obciążenia gdańskiego naftoportu. Dodał jednocześnie, że podpisana niedawno umowa na przesył 8 mln ton ropy z Ukrainy na Białoruś nie przeszkadza w przedłużeniu rurociągu do Polski.

Odmiennego zdania był Robert Soszyński, który określił Sarmatię jako projekt analityczny o niewielkim prawdopodobieństwie realizacji. Zdaniem prezesa PERNu skomplikowanie wdrożenia projektu nie polega na budowie polskiego odcinka rurociągu – który określił mianem najprostszego i najszybszego do realizacji – lecz na harmonizacji polityk energetycznych wszystkich państw mających udziały w Sarmatii.

Prywatyzacja Lotosu

Wzbudzające najwięcej emocji plany prywatyzacji Lotosu określone zostały przez Janusza Wiśniewskiego „przeprowadzaniem procesu dla przeprowadzenia procesu”. Podkreślił on, że obecna sytuacja na rynku nie sprzyja sprzedaży i uzyskaniu atrakcyjnej ceny. Alternatywnym rozwiązaniem byłaby więc konsolidacja z PKN Orlen po sprzedaży przez niego Możejek, lecz na nią brakuje politycznej zgody tak samo jak na sprzedaż koncernu Rosjanom.

Koncepcja ta została szybko odrzucona przez Andrzeja Kozłowskiego, według którego Orlen definitywnie nie jest zainteresowany zakupem Lotosu. Maciej Gierej stwierdził natomiast, że wyłącznym powodem sprzedaży Lotosu jest żądanie Ministra Finansów próbującego załatać dziurę budżetową środkami z prywatyzacji.

1 Komentarz Skomentuj
  1. lis 27 2013

    polski przemysł gazowniczy, naftowy czy odlewniczy na szczęście jest silny, i myślę, że w najbliższych latach dalej będzie się dobrze rozwijał

    Odpowiedz

Podziel się swoimi przemyśleniami. Skomentuj.

(wymagane)
(wymagane)

Subskrybuj komentarze