Skip to content

22 czerwca 2011

Rynek gazu w USA

Rynek gazu w USA

Będąc zasypywanym perspektywami wydobycia gazu łupkowego, który w połączeniu z liberalizacją rynku może doprowadzić do spadku cen, warto przyjrzeć się strukturze rynku gazu w Stanach Zjednoczonych i cenom dla poszczególnych grup odbiorców. Okazuje się, ze gaz łupkowy nie oznacza automatycznie niskich cen.

Konsumpcja

W 2010 roku zużycie gazu ziemnego w Stanach Zjednoczonych wyniosło 683,4 mld m sześc. W porównaniu do 2009 roku kiedy zużyto 646,7 mld m sześc. wzrosło ono o 5%. Największą grupą odbiorców były elektrownie i elektrociepłownie, na które przypadało 33% konsumpcji. Klienci indywidualni zużyli 22% surowca, handel i usługi 14%, a klienci przemysłowi 30%.

Import

Zużycie gazu ziemnego w USA (2005-2010)

Około 15% (105,8 mld m sześc.) gazu zużytego w 2010 roku w USA pochodziło z importu, z czego 88% trafiało tam gazociągami. Głównym dostawcą była Kanada (99% gazu importowanego gazociągami), podczas gdy śladowe ilości surowca sprowadzano też z Meksyku.

Pozostałe 12% importu czyli niecałe 2% całej konsumpcji (12,2 mld m sześc.) sprowadzano do Stanów Zjednoczonych w postaci skroplonej. Niemal połowa pochodziła z Trynidadu i Tobago (5,4 mld m sześc.). Mniejsze ilości importowano z Egiptu (2 mld m sześc.), Kataru (1,3 mld m sześc.), Nigerii (1,2 mld m sześc.) i Norwegii (0,7 mld m sześc.).

Stany Zjednoczone są również eksporterem gazu. W 2010 roku sprzedały łącznie niemal 4 mld m sześc. surowca, głównie do Kanady i Meksyku, lecz w mniejszych ilościach trafiał on również w postaci skroplonej do Wielkiej Brytanii i Japonii.

Ceny gazu

Struktura konsumentów gazu w Polsce i USA

Ceny gazu na rynku amerykańskim w 2010 roku różniły się w zależności od źródła pochodzenia oraz miejsca sprzedaży surowca, a w przypadku odbiorców końcowych ze względu na typ konsumenta.

Średnia cena gazu z krajowej produkcji wyniosła w 2010 roku 147 dol. za 1000 m sześc., lecz już po uwzględnieniu kosztów przesyłu do odbiorców 217 dol. Ceny importowanego gazu były nieznacznie wyższe i wynosiły 160 dol. Średnia cena gazu na amerykańskim Henry Hub w 2010 roku wynosiła 159 dol. za 1000 m sześc.

Cena końcowa diametralnie różniła się w zależności od grup odbiorców: dla elektrowni było to średnio 186 dol. za 1000 m sześc., odbiorców przemysłowych 191 dol., podczas gdy klienci indywidualni musieli płacić aż 396 dol. za 1000 m sześc.

Ceny gazu ziemnego dla odbiorców końcowych w USA, źródło: EIA

Z tego względu porównywanie ceny rosyjskiego gazu dla Polski z ceną spotową na Henry Hub jest całkowicie niezasadne. Polskie gospodarstwa domowe, dzięki subsydiowaniu skrośnemu płacą ostatecznie mniej, podczas gdy Amerykanie znacznie więcej niż wykazuje się w takowych zestawieniach.

Ceny wahają się również w poszczególnych stanach. Najmniej za surowiec płacą mieszkańcy Północnej Dakoty (285 dol. za 1000 m sześc.), podczas gdy najwięcej mieszkańcy Florydy (640 dol.).

Podsumowanie

Wolny rynek w obszarze energetyki nie zawsze przekłada się na niskie ceny dla odbiorców indywidualnych. Mimo relatywnie niewysokich kosztów wydobycia oraz importu, cena gazu sprzedawanego do gospodarstw domowych jest w niektórych amerykanskich stanach wyższa niż w Polsce. Ma to zazwyczaj miejsce na obszarach oddalonych od wydobycia oraz szlaków importowych, czego efektem jest niewielka konkurencja. Nadal nie wszędzie istnieje możliwość zmiany dostawcy gazu, w związku z czym klienci skazani są na drogi surowiec od lokalnego monopolisty.

Jest to kolejny argument przemawiający za istnieniem subsydiowania skrośnego oraz taryfikacji. Uwolnienie cen bez istnienia wystarczająco dużej ilości konkurujących ze sobą graczy prowadzi do wykorzystywania pozycji monopolistycznej i niekontrolowanego wzrostu cen surowca, zwłaszcza w przypadku utrudnień w dostępie do infrastruktury przesyłowej.

Przeczytaj więcej w Gaz ziemny

Podziel się swoimi przemyśleniami. Skomentuj.

(wymagane)
(wymagane)

Subskrybuj komentarze